A A A

ROZPOZNANIE I RÓŻNICOWANIE

Wtórna skrobiawica nerek powinna być brana pod uwagę w każdym przypadku przewlekłego ropienia w układzie oddechowym lub kostnym, jeśli równocześnie występują objawy nerczycy (białkomocz i obrzęki), którym towarzyszy powiększenie śledziony i wątroby, przy czym ta ostat­nia staje się gładka i twarda. Ale nawet przy niewystępowaniu hepato-i splenomegalii wystąpienie obrzęków i białkomoczu bez nadciśnienia i bez wyraźniejszego uszkodzenia czynności nerek powinno w takich przy­padkach nasunąć myśl o skrobiawicy. Znacznie trudniejsze jest postawie­nie właściwego rozpoznania w przypadkach, w których białkomocz jest bardzo nieznaczny lub nie ma go w ogóle, a obrzęki można wytłumaczyć stanem ogólnego wyniszczenia tych chorych. W posuniętych przypadkach skrobiawicy, kiedy następują zmiany mar­skie w nerkach z nadciśnieniem, niedomogą nerek i zatrzymywaniem ciał azotowych we krwi,' mogą wyniknąć znaczne trudności w różnicowaniu z przewlekłym zapaleniem kłębków nerkowych. W takich wątpliwych przypadkach często duże usługi oddaje próba Bennholda z czerwienią Kon­go. Otóż autor ten stwierdził, że w godzinę po wstrzyknięciu dożylnym czerwieni Kongo w ilości 1 ml 1% wodnego roztworu na 10 kg wagi ba­danego u osób zdrowych stwierdza się zniknięcie najwyżej 30°/o barwnika we krwi (pozostaje w surowicy powyżej 70%). W przypadkach skrobiawi-cy nerek znika po 1 godzinie ze krwi 40—100% wstrzykniętego barwnika (pozostaje więc od 60 do 0%), u chorych z przewlekłą nerczycą lipoidową w tych samych warunkach znika we krwi 40—60% (tzn. więcej niż u zdro­wych, ale mniej niż w skrobiawicy nerek). Tego rodzaju wyniki tłumaczą się tym, że czerwień Kongo jest bardzo łatwo wychwytywana i wiązana przez substancję skrobiowatą i dlatego w skrobiawicy tak szybko znika z krwi, a w moczu zjawia się zaledwie w śladach. W nerczycy lipoidowej natomiast ubogie w białko osocze cho­rych zatrzymuje barwnik stosunkowo słabiej, natomiast wzmożona prze­puszczalność nerek powoduje zwiększone wydalanie w moczu. Dlatego w tych przypadkach stwierdzamy po godzinie stosunkowo dużo barwnika w moczu (próbą jakościową — po dodaniu kilku kropel stężonego kwasu solnego), a mniej w surowicy niż u zdrowych osób. W warunkach pra­widłowych słabo wydziela się w moczu i dlatego wolniej znika z suro­wicy. W naszym przypadku skrobiawicy wtórnej stwierdziliśmy w godzinę po wstrzyknięciu dożylnym barwnika, iż pozostało w surowicy 32% (zniknęło 68%), a w moczu obecny był tylko ślad. W przypadku nerczycy lipoidowej natomiast u chorego U. J. w godzinę po wstrzyknięciu czerwie­ni Kongo w moczu można było stwierdzić sporą ilość barwnika. Niestety, w skrobiawicy pierwotnej z przeważającym umiejscowieniem zmian w układzie mięśniowym (serce, mięśnie szkieletowe i gładkie) próba ta z niewiadomych powodów wypada najczęściej ujemnie. Dlatego w przy­padkach, w których istnieje podejrzenie skrobiawicy pierwotnej, rozpo­znanie przyżyciowe musi być oparte na wynikach badania histologiczne­go wycinka z języka (przy makroglosji), z mięśnia szkieletowego lub z powiększonego węzła chłonnego czy też ze skóry. Jackson poleca w tych przypadkach szukać objawów nadmiernego rozplemu komórek plazma-tycznych (badaniem szpiku), które zdaniem tego autora odgrywają rolę w patogenezie skrobiawicy pierwotnej.